18 czerwca 2016

Game of trones



Taaaak, możecie mnie zabijać bez żadnych konsekwencji.
Przepraszam. Naprawdę.
Scenariusz miał być dawno, ale... 
Dobra, nie będę pisać tutaj żadnych wymówek, bo to bez sensu. 
Następnym razem nie będę niczego obiecywać, po prostu, kiedy scenariusz będzie gotowy to go opublikuję, 
Jeszcze raz was przepraszam.
Teraz jednak wstawiam Wam drugą zapowiedź do scenariusza.
Mam nadzieję, że chociaż to będzie taką małą rekompensatą,

~~~~

Za górami, za lasami mieszkało małe plemię leśnych elfów. Całymi dniami ciężko pracowali, by ich władca miał pieniądze na spłatę długów, ciążących nad królestwem. Mimo wszystkich zmartwień, atmosfera w wiosce była cudowna. Każdy się uśmiechał, każdy był życzliwy i nigdy nie dochodziło tam do awantur. Niestety, pewnego dnia, wszystko się zmieniło... 
Zła czarownica imieniem Ers rzuciła klątwę na elfią wioskę. Cała kraina została otoczona niewidzialnym murem, uniemożliwiając im wyjście poza krąg. Czarna magia pozbawiła też zdrowia Królową Matkę, która zapadła w sen i z dnia na dzień słabła coraz bardziej. Rządy objął okrutny mężczyzna imieniem JYP, który próbował zdjąć czary wszystkimi metodami - nawet tymi brutalnymi. Niestety nic nie pomagało. Kilkanaście lat później znalazł się sposób. Wyrocznia przepowiedziała nadejście pięknej, długowłosej dziewczyny, która odczaruje Elfi Dwór i wprowadzi harmonię do ich świata. Jednak, żeby to zrobić, będzie musiała poślubić jednego z synów króla i zostawić swoje dawne życie. Pozostawał jeszcze jeden warunek - dziewczyna musiała zabić Ers i pozostać wierna elfom do końca swoich dni.

~~~~

Mam nadzieję, że poczekacie jeszcze trochę, a wtedy ja będę mogła opublikować coś dobrego. Nad tym scenariuszem dość długo myślałam, ale jak już coś przyszło mi do głowy to nie chcę tego zepsuć. Wydaje mi się nawet, że ten scenariusz będzie moim najlepszym, ale...
Nie zapeszajmy.

Do ponownego napisania
SongYoo

15 maja 2016

Game of trones + krótka informacja



Żyję!
Tak mi się przynajmniej wydaje.
Wstawiam zapowiedź kolejnego scenariusza, ponieważ ostatnio przeczytałam cudowną książkę, która zainspirowała mnie do powstania tego oto dzieła.
Mam nadzieję, że scenariusz się spodoba, ponieważ kurzy się gdzieś tam w zamówieniach i sobie czeka. 
Osoba, która go zamówiła też czeka... 
Przepraszam.
Ale już się poprawiam i zabieram się za siebie.
Scenariusz powinien pojawić się do końca maja, jak nie szybciej.
Teraz jest weekend majowy, jednak nie będę miała czasu na jakiekolwiek pisanie, gdyż wyjeżdżam do Warszawy, jej!
Znowu nie na czas....
Jednak bez zbędnego przeciągania...

Zapraszam do czytania~



- To porwanie!
- Nie, wcale nie. Przecież w każdej chwili możesz stąd odejść.

- Ta, a za bramą czeka mnie śmierć.
- No cóż, to już nie moja wina.

- Myślałam, że tacy jak wy mają kły wielkości ziemniaków i okropnie pachną.
- A jak jest teraz?
- Wszystko było kłamstwem... No może oprócz zapachu.

- Na wodę i drzewa!
- Umm, tu są tylko drzewa.

- Nie cieszysz się, że kiedyś zostaniesz królową?
- Bycie królową to jedno, ale sprawienie, że wasi poddani mnie polubią to drugie.
- Przecież już Cię lubią!
- Tak, a posyłanie tych przepełnionych miłością spojrzeń to ich wyraz uznania.
- To przez to, że kłócisz się ze swoim mężem przy wszystkich.
- Może byłoby inaczej, gdybym nie miała męża idioty. 

- Może i Cię nie lubię, ale kiedy śpiewasz, sprawiasz, że nie można oderwać od Ciebie wzroku.
- To by wyjaśniało to, czemu zawsze czuję czyjąś obecność... Jesteś zboczeńcem?
- Ja Ci tu komplement powiedziałem!
- Wiem, dlatego jestem wdzięczna. Po raz pierwszy od... dłuższego czasu powiedziałeś mi coś miłego. Doceniam to.

- Cała moja rodzina myśli, że umarłam, a mój jedyny przyjaciel nie przestaje mnie szukać...
- Nie chciałem tego dla Ciebie, przecież wiesz.
- Co mam teraz zrobić?
- Mogę Cię odesłać z powrotem... jeśli tylko zechcesz.

- On nie umarł! Nie mógłby!
- Jeśli się mylisz... Zabiję Cię.

- Nie jestem ekspertem w sprawach politycznych, ale wydaje mi się, że jak jedna strona konfliktu kieruje swoje działa na nas to nie jest dobrze. 

- Nie możesz być potworem, tyle dla mnie zrobiłeś.
- Nawet jeśli będziesz mnie kochać jeszcze przez lata... W końcu się dowiesz, jakich zbrodni dokonałem, a wtedy-
- Za dwa, trzy czy milion lat... Będę Cię kochać tak samo. Nie ważne czy masz czyste sumienie czy nie. Najważniejsze jest to, że starasz się wszystko naprawić, że starasz się chronić takich jak ja.

- Ma kochankę.
- Cóż, nigdy nie przysięgał, że będzie wierny.
- To siostra głównego dowodzącego.
- A to gnój, niech spłonie.

- Bajki jednak nie zawsze kłamią. 
- Co masz na myśli?
- To miejsce naprawdę wygląda jak raj.
- Szkoda tylko, że zamieszkują go takie zepsute stworzenia.
- Nie do końca. Twój ojciec sprawił, że biegam szybciej, kiedy mi grożą... W sumie, mogę powiedzieć, że dba o moją kondycję.


Więc tak wygląda zapowiedź.
Mam nadzieję, że się nie zrazicie do tego scenariusza.
Jest on dość mroczny i tajemniczy, jednak dodałam do niego trochę zabawnych akcentów, więc...
Powinno być dobrze.
Bynajmniej tak mi się wydaje.

Także... Do zobaczenia.

7 lutego 2016

Boyfriend (Donghyun) - Gdy pomagasz im uciec ½ †



매번 다칠걸 알면
장난에 놀아나~



- Dlaczego trzymacie te dzieci w pokoju, tato? - zapytałaś wysokiego mężczyznę, siedzącego przy wielkim monitorze.
- ____, oni są bardzo wyjątkowymi ludźmi - wyjaśnił Ci. - Muszę wiedzieć co robią w każdej minucie swojego życia.
- A dlaczego są wyjątkowi? - drążyłaś dalej.
- Kochanie, myślę, że Twój sześcioletni umysł tego nie pojmie - zaśmiał się.
- Twierdzisz, że jestem na to za głupia? - oburzyłaś się.
- To nie tak - uśmiechnął się. - Prawda jest taka, że ja też tego nie wiem.
- Dlatego musisz się dowiedzieć - oznajmiłaś.  
- Odrobiłaś już wszystkie lekcje, skarbie?
- Tak - rzekłaś, gramoląc się tacie na kolana. - Mogę popatrzeć na nich z Tobą?
- Oczywiście - rodzic przytulił Cię mocniej do siebie.
- Appa, a jak ten chłopak ma na imię? - wskazałaś na jednego z obserwowanych.

30 stycznia 2016

I'm back! I think so... |kolejna zapowiedź|



Witajcie kochani!
Wiem, że większość z Was prawdopodobnie ma ochotę mnie teraz zabić, jednak...
To nadal nie jest scenariusz z poprzedniego zwiastuna.
Zdaję sobie sprawę z tego, że (może) wiele z Was go wyczekuje, niestety ciągle mam za mało czasu (i chęci), żeby go zakończyć. Aktualny jego stan to siedem stron jak na razie (przewidywałam prawie 3 razy więcej, so... :"")), ale co najważniejsze to...
Dam dam dam...
W r a c a m.

Poukładałam wszystkie swoje sprawy prywatne. I muszę przyznać, że było ciężko, jednak dałam radę i wszystko jest teraz w porządku.
Dlatego wracam do Was pełna energii i nowych pomysłów na scenariusze, yay~!

Ten obrazek idealnie odzwierciedla moje życie do tej pory, także... :""")
Poza tym, jak Wam się podobało na koncercie 24k?
Jeśli byliście oczywiście XD
Osobiście mnie tam nie było, ale zdążyłam się dowiedzieć, że chłopcy zrobili spore zamieszanie w sercach k-fanów. To dobrze, bo są kochani.

Nie przedłużając, zapraszam do zapowiedzi~

- Dlaczego trzymacie te dzieci w pokoju, tato? - zapytałaś wysokiego mężczyznę, siedzącego przy wielkim monitorze.
- ____, oni są bardzo wyjątkowymi ludźmi - wyjaśnił Ci. - Muszę wiedzieć co robią w każdej minucie swojego życia.
- A dlaczego są wyjątkowi? - drążyłaś dalej.
- Kochanie, myślę, że Twój sześcioletni umysł tego nie pojmie - zaśmiał się.
- Twierdzisz, że jestem na to za głupia? - oburzyłaś się.
- To nie tak - uśmiechnął się. - Prawda jest taka, że ja też tego nie wiem.
- Dlatego musisz się dowiedzieć - oznajmiłaś.  
- Odrobiłaś już wszystkie lekcje, skarbie?
- Tak - rzekłaś, gramoląc się tacie na kolana. - Mogę popatrzeć na nich z Tobą?
- Oczywiście - rodzic przytulił Cię mocniej do siebie.
- Appa, a jak ten chłopak ma na imię? - wskazałaś na jednego z obserwowanych.
- (miejsce na sekretne imię bohatera scenariusza) - odpowiedział Ci. - Jest z nich najstarszy.  
- Ach tak? - zdziwiłaś się. - Nie wygląda.
- ____, czyżby spodobał Ci się jeden z moich podopiecznych? - zaśmiał się ponownie.
- N-nie - wydusiłaś zawstydzona.  


Poprowadziłaś go przez pokój do wyjścia.
- Jesteś pewna, że mogę-?
- Nikogo nie ma - oznajmiłaś. - Mój "pomocnik" pewnie sobie poszedł.  
- Ale ja - zawahał się. - Nigdy stąd nie wychodziłem.
Złapałaś go za rękę, uśmiechając się przy tym lekko.
- Gdybym mogła, pozwoliłabym wyjść wam wszystkim.
- Jednak nie możesz ryzykować - dokończył. - Rozumiem.  
Poprowadziłaś go korytarzem do swojego pokoju. Właściwie to laboratorium było Twoim domem. Mieszkałaś tu od zawsze.  
- Usiądź proszę - wskazałaś na krzesło.


- Jiyoung* mi grozi - wyznałaś. - Kierownik. Chyba postradał zmysły, kiedy awansował. Codziennie mnie odwiedza i codziennie mi grozi. Przychodzi tutaj i wypomina mi wszystko. Gada jakieś głupie rzeczy. Chcę stąd uciec, ale... nie potrafię. Spędziłam tutaj całe swoje życie, a od dziesięciu lat się wami opiekuję. Nie mogłabym odejść.
- Od dziesięciu lat? - zdziwił się. - Mogę zapytać o Twój wiek?
- Normalnie powinnam być w liceum - odpowiedziałaś mu. - Mam szesnaście lat.
Chłopak dość długo nic nie mówił.  
- Aż tak Cię to zaskoczyło?
- Po prostu... - zaśmiał się. - Nie sądziłem, że jesteś tak młoda.
Zmarszczyłaś brwi.  
- A czy to w czymś przeszkadza?

*
Postać wykreowana na potrzeby scenariusza, nie jest nikim z idoli

I to by było na tyle.
Teraz już mogę Wam spokojnie powiedzieć, że w następną niedzielę pojawi się scenariusz i ruszę znowu z zamówieniami, które swoją drogą mocno zaniedbałam za co przepraszam~

Hope u like it i do zobaczenia!
Ps. Jeżeli macie do mnie jakieś pytania lub po prostu chcecie pogadać to możecie śmiało do mnie napisać. Przysięgam, że nie gryzę i jestem dość miła... nie no, ogólnie jestem miła, więc śmiało zapraszam.

e-mail - park.songyoo@o2.pl


6 grudnia 2015

FT ISLAND (Hongki) - Gdy myśli tylko o sobie



Jednak coś napisałam!


Przekręciłaś zamek w drzwiach, mając nadzieję, że Twój chłopak śpi. Byłaś zmęczona, a zegarek wskazywał grubo po trzeciej nad ranem. Kiedy weszłaś do środka, zauważyłaś światło palące się w pokoju. Przeklęłaś w myślach. Zabrałaś swoją torebkę i udałaś się do salonu. Na kanapie siedział Hongki, wpatrując się w jeden punkt.
- Nie śpisz jeszcze? - zapytałaś.
- Gdzie byłaś?
Wiedziałaś, że był zły. Nie, on był wściekły. Westchnęłaś, przeczesując włosy.
- Oppa, jestem zmęczona - jęknęłaś. - Możemy porozmawiać jutro?
- Nie - podniósł głos. - Porozmawiajmy t e r a z.
Zlekceważyłaś jego słowa i odwróciłaś się na pięcie z zamiarem pójścia do sypialni. Nagle poczułaś na swoim nadgarstku dłoń chłopaka. Hongki odwrócił Cię w swoją stronę i jak mogłaś się domyśleć, chciał wyjaśnień.
- Gdzie byłaś? - zadał ponownie pytanie.

Dear Santa...



Tak dawno mnie tu nie było...

Witajcie!
Wiem, że spodziewaliście się czegoś innego niż tego, ale...
No właśnie. Jest to jedno i zawsze powtarzane ale.
Już zaraz Wam wyjaśnię o co chodzi.

Wstaję sobie w sobotę rano. Jest pięknie, słonecznie nawet, za kilka godzin mam odebranie pucharu z judo i ogólnie wszystko się układa. Gorzej było, gdy wróciłam z Nowej Soli. Mianowicie zobaczyłam, że mój kochany tatuś czyści mojego laptopa. Pomyślałam sobie: "Jezu, w końcu". Podchodzę do niego i się pytam:
- Tato, a zgrałeś mi wszystkie foldery na przenośny dysk?
- Ale jakie foldery?
Nim się spostrzegłam, tata usunął WSZYSTKO z mojego laptopa, wraz ze scenariuszami.
Wszystko poszło i zniknęło.
JEDNAK!
Jestem na tyle rozgarniętą osobą, że zgrałam wszystko wcześniej, ale nie ma tam połowy scenariusza, który chciałam dzisiaj opublikować.
#ból
Dlatego postanowiłam sobie z Wami pogadać trochę XD
Nie było mnie tu całkiem dużo, dlatego... Co tam u Was?
Dzisiaj są Mikołajki, więc moje pytanie brzmi:
Jak spędziliście dzisiaj ten dzień?
Powiem Wam szczerze, że ja jakoś tak nie czułam tego święta.
Moja mama pojechała do Berlina z koleżankami, ja byłam u przyjaciółki i robiłyśmy tort cytrynowy, a na koniec zjadłam jabłko w karmelu. I wiecie co? Było dziwne XD Ta polewa była jakaś taka... no dziwna XD Jakby syrop klonowy zmieszany z karmelem? Nawet nie wiem jak to opisać. #sostrangebutidk.

Właśnie. Uczestniczyłam też dzisiaj w bardzo ciekawej gównoburzy na k-spamie.
Dotyczyła SM Ent. i ich "znęcania się" nad idolami.
Ja rozumiem, że niektóre sposoby nie są normalne, ale z drugiej strony, gdyby idolom było tam źle to by odeszli, prawda? Patrząc na to jeszcze inaczej, perspektywa wstrzymywania oddechu przez 5 min. jest jednak zabawna, right? XD Nie wiem jak Wy, ale ja mam mieszane uczucia co do tej wytwórni, nie uważam ją za złą, ale z drugiej nie bardzo ją też pochwalam.
Mam nawet dla Was screena, który mnie zabił XD


Moim zdaniem porównanie Lee Sooman'a do Hitlera to jednak zbyt duże posunięcie, ale... :")))

A tutaj mamy dowód na to, że chciałam załagodzić sytuację, jednak coś się nie udało XD
Pomijając to (^)  wszystko, cały dzień był nawet udany. Słuchałam sobie świątecznych piosenek: ---> Dear Santa i Confession Song, sprzątając w pokoju. 
W dodatku przesłuchałam jeszcze piosenkę Ailee & Seventeen - Q&A i kompletnie się zakochałam. Ich głosy w połączeniu są cudowne po prostu. 
I'm so proud :")

Do tego BTSy mieli comeback i to już mnie kompletnie zabiło. 'RUN' jest cudowne, 'Butterfly' też, ogólnie cały album jest świetny. Chłopcy zrobili kawał dobrej roboty.
I'm so proud pt.2

Ech, naprawdę nie wiem co jeszcze napisać XD
O, już mam!
Chciałabym zamówić sobie jakieś azjatyckie kosmetyki (krem BB, jakieś inne kremy, cokolwiek), ale nie wiem co jest dobre i co się opłaca.
Macie może jakieś swoje ulubione azjatyckie kosmetyki, a jeśli ich nie macie to czy polecacie mi jakieś, bo wasi znajomi/rodzice/dziadkowie/kochankowie/przyjaciele/ktokolwiek używa? Naprawdę bardzo by mi to pomogło.

A teraz się z Wami żegnam.
Następny post pojawi się do końca grudnia NA PEWNO. Już się o to postaram.
Ja albo moje przyjaciółki...
W każdym razie na pewno się pojawi, więc możecie go wyczekiwać!
To do następnej notki, na razie~

20 września 2015

F.CUZ (Yejun) - Gdy jesteś jego numerem jeden





PUK, PUK.
Ziewnęłaś, przeciągając się. Dzisiaj był poniedziałek, czyli dzień "F.Cuz odprowadza Cię do szkoły, ponieważ nie ma nic innego do roboty". Na szczęście Twój dyrektor był tak wyrozumiały, że nie zmuszał uczniów do noszenia mundurków. Chwała mu za to! Mimo, że wiedziałaś która godzina, nie chciało Ci się wstawać. 
PUK, PUK.
Jęknęłaś, odwracając się w stronę okna. Pomyślałaś sobie, że może jakimś cudem znudzi im się dobijanie do Twoich drzwi i zostawią Cię w spokoju. Niedoczekanie. Byłaś już w połowie drogi do Cudownej Krainy Snów, kiedy poczułaś na sobie jakiś ciężar. 
- Annyeong, ____- przywitał się z Tobą Daegun. - Jak ci się spało?
- Zejdź ze mnie, jeżeli chcesz jeszcze żyć - powiedziałaś naburmuszona.
- Zrobiliśmy ci śniadanie- uśmiechnął się do Ciebie Yejun. - Ale musisz szybko wstać.
- Dlaczego? - jęknęłaś, posyłając mu błagalne spojrzenie.

25 sierpnia 2015

Kilka informacji + zapowiedź


Uwielbiam tą dwójkę. Markson ♥
Witajcie!
Wiem, że wiele z Was oczekuje w końcu jakiegoś scenariusza, ale mogę obiecać, że w ciągu tych pięciu dni, które nam pozostały, coś się pojawi.
Naprawdę, aż sama się przeraziłam, jak zobaczyłam datę przy ostatnim poście. 
Jednak jeśli Wy też posiadacie blogi, zapewne wiecie, jak to jest.
Nie zawsze mogę coś napisać z różnych powodów (brak weny|rodzice|brak internetu|ważny wyjazd), ale teraz się poprawię i postaram się coś szybko dodać. 
Idę również do liceum, dlatego nie wiem, jak to będzie z postami w roku szkolnym.
Mogę Wam jedynie obiecać, że będę robić co w mojej mocy, żeby Was nie zaniedbywać. 
Mam jeszcze jedno pytanie.

Słyszałyście może o koncercie INFINITE w Polsce?

Postaram się na nim być i jeżeli któraś z Was też się na niego wybiera to może mogłybyśmy się spotkać? Wiece, żeby porozmawiać/poobgadywać chłopców przed koncertem. Jeżeli któraś z Was miałaby na to ochotę, możecie do mnie napisać. Będziemy mogły wtedy ustalić miejsce spotkania.

A teraz bez zbędnego przeciągania - zapraszam do zapowiedzi.


[...]

 - Dlaczego trzymacie te dzieci w pokoju, tato?

- ____, oni są bardzo wyjątkowymi ludźmi.

- Jak tu może być czyściej niż u mnie w domu? 

- S-skąd znasz moje imię?
- Twój tata się nami zajmował, prawda? Bardzo często nam o Tobie opowiadał.

- Możesz nas częściej odwiedzać.

 - RATUJ MI PRZYJACIELA!

- Niestety, ale muszę Cię rozebrać.

. - Nigdy stąd nie wychodziłem.

- Pomóż nam się stąd wydostać. 

- Hyung, jesteś idiotą, wiesz?

- Nie chcę nikogo innego!

- Wiem, że powinnam Cię nienawidzić... ale nie potrafię.

- Możecie się zmieniać w takie zielone giganty albo mieć zbroję jak Iron Man? 
- Za dużo Marvela.
- Nie jesteśmy Transformersami.

- Oddaj mi moje króliki doświadczalne!

- Dlaczego patrzysz tylko na niego, a nie możesz dostrzec tego, jak bardzo się staram do Ciebie zbliżyć?

- Kocham Cię.

[...]

6 lipca 2015

SEVENTEEN - Gdy ich poznajesz



Ja to ich po prostu kocham ♥


- ____, poczekaj! - usłyszałaś czyiś głos. 
Odwróciłaś się i zobaczyłaś, że Dino biegnie w Twoją stronę. 
- Wołam Cię już z kilka minut - wydyszał, gdy tylko znalazł się koło Ciebie.
- Wybacz, nie słyszałam - uśmiechnęłaś się do niego. - Potrzebujesz czegoś?
Chłopak pochylił się, wystawiając przed siebie palec wskazujący, co sygnalizowało, że masz chwilę poczekać. Przewróciłaś oczami i sięgnęłaś do plecaka. Wyciągnęłaś z niego wodę i podałaś ją Koreańczykowi. 
- Proszę.
- Dziękuję - powiedział Chan, biorąc od Ciebie przedmiot.
Odkręcił butelkę i wypił ponad połowę zawartości. 
- Ratujesz mi życie - zaśmiał się, oddając Ci napój.
- Już się przyzwyczaiłam.
- ____, co teraz robisz? - zapytał, drapiąc się po karku.

19 czerwca 2015

EXO (Beakhyun) - Gdy jest inny



Ten scenariusz będzie...
Będzie...
No będzie inny.
Jestem teraz w trakcie oglądania Blood, dlatego...
Taka, a nie inna koncepcja.
Zapraszam do czytania.


El Dorado


- Temperatura 22.5°C, saturacja w normie - powiedziałaś, uśmiechając się. - Chyba odzyskujesz siły.
- Mogę już iść? - zapytał Cię.
- Właściwie to chciałam jeszcze... - przerwałaś, widząc jego groźne spojrzenie. - Pewnie, idź.
Chłopak wstał z kanapy i udał się w stronę swojej sypialni. 
- Zrobiłam Ci nowe lekarstwo - krzyknęłaś. - Leży na stole.
Chwilę później Baekhyun ponownie pojawił się w salonie.
- Myślę, że jednak powinieneś obrać mundurek - zauważyłaś. - Ciągle dostaję telefony od Twojego dyrektora.
- Nie robisz za moją matkę, wiesz o tym? - zapytał, biorąc leki.
- Jednak... - zaczęłaś. - Powinieneś się przebrać.
- Nie zależy mi - powiedział obojętnie. - Mogą mnie nawet wyrzucić.
- Yah! - trzepnęłaś go w ramię. - Jesteś starszy, a zachowujesz się jak dziecko. 
Byun zbliżył się do Ciebie z uśmiechem na ustach.

15 czerwca 2015

Informacje + zapowiedź nowego scenariusza.



Uwaga, uwaga!
Wasza SongYoo poprawiła wszystkie oceny i od dzisiaj będzie miała czas na pisanie scenariuszy!
Ech, nie jestem zadowolona ze swojej średniej, ale przynajmniej mam czerwony pasek XD
/a mama nie wierzyła...\
Teraz tylko czekam na koniec roku, oddanie świadectwa i w a k a c j e.
A po wolnym totalny zapierdziel, bo liceum...
Zginę tam T^T

Ale teraz przejdę do sedna.
Nie wiem jak będzie ze scenariuszami na wakacje. 
Wyjeżdżam w sumie tylko dwa razy - 10.07 i 19.08- ale nie mam pojęcia na jak długo.
Choć jestem prawie pewna, że to nie będzie dłużej niż 10 dni.
No, ale 20 opuszczonych dni to dość sporo, prawda?
W Hiszpanii prawdopodobnie będę miała internet, więc m o ż e coś się pojawi, ale nie obiecuję.
/tak jak ten scenariusz z Baekhyunem od kilku miesięcy...\
Mam tylko nadzieję, że nie będziecie za bardzo tęskniły ^^

To koniec informacji, więc przejdźmy do zapowiedzi.


[...]

- Jesteś wielkim dupkiem, wiesz?
- Zdaję sobie z tego sprawę.


- Księżniczki tego nie robią.


- Wyznałaś, że Ci się podobam.
- ŻE CO?


- Jestem pod wrażeniem. Myślałem, że jak tu przyjdę to ____ będzie już pobita i zmasakrowana, a jednak jeszcze oddycha. 


- To się nie powtórzy. 


- O tym pocałunku też zapomnijmy.


- Jesteś moim największym błędem. 


- Mówi, że cały czas trzymasz go pod kluczem. 


P o m o c y.


- Wolisz jego ode mnie?
- On przynajmniej po sobie sprząta.


- Ty jesteś chory!
- Dopiero to zauważyłaś? Szybka jesteś. Jak załatwiałem Ci tą pracę na papierze było napisane "Poważnie chory, kocha sarkazm i jest nekrodendropedofilem"
- Gwałcisz małe, odcięte gałązki drzew?


[...]


7 czerwca 2015

INFINITE - Gdy jesteś głodna



Ciągle Wam obiecuję BaekHyun'a, a nadal go nie ma.
Dzisiaj również nie będzie.
Naprawdę bardzo za to przepraszam.
Mam nadzieję, że INFINITE Wam to zrekompensują.


SUNGGYU

- Kimchi?
- Nie chcę.
-Sushi?
- Nie chcę.
- Dimsum?
- Nie chcę.
- Naleśniki a'la Hamster Gyu?
- Nie chcę - jęknęłaś, opierając głowę na blacie.
Wróciłaś właśnie ze szkoły i byłaś strasznie głodna. Niestety lider kompletnie o Tobie zapomniał i nie zrobił obiadu na czas. Musiał szybko coś wymyślić, ponieważ głodna ____, to zła ____.

18 maja 2015

Bangtan Boys (Taehyung) - Gdy chce Cię namówić na Wesołe Miasteczko



Chciałabym wrzucić coś nowego, ale...
No właśnie.
Jest ale.
Ten scenariusz już kiedyś został przeze mnie napisany i był na innym blogu,
jednak pomyślałam sobie, że jak na razie nic nie dodaję to opublikuję chociaż to.
Mam nadzieję, że nie macie mi za złe tej małej *kaszle* wielkiej *kaszle* przerwy.


- ____!
- ....
- ____!
- ....
- ____!
Zachowanie chłopaka powoli zaczęło Cię irytować. Chciałaś dokończyć czytanie książki, jednak zachowanie pewnej osoby Ci w tym przeszkadzało. 
- Tae proszę cię! - jęknęłaś po chwili. - Muszę skończyć czytać, ponieważ jutro mam kartkówkę z lektury.
- ____, kiedy mi się nudzi! - powiedział. - Nie możesz tego przełożyć na później i porobić czegoś ze mną?
Popatrzyłaś na niego kontem oka i zobaczyłaś, że leży do góry nogami na kanapie obok Ciebie. 
- Nie, nie mogę! - zezłościłaś się. - Jakbyś nie zauważył chodzę jeszcze do szkoły i mam pewne obowiązki tak samo jak Ty. Może byś tak dla dobra siebie i zespołu poszedł na salę treningową i potańczył trochę? To Ci powinno dobrze zrobić.

7 kwietnia 2015

Bangtan Boys (Jungkook) - Gdy wasza historia jest inna



Ten scenariusz jest dość specyficzny, tak myślę.
Może dlatego, że w połowie jest on prawdziwą historią. 
Podkreślam, że tylko w połowie, dlatego...
Nie odbierzcie tego negatywnie.
Zapraszam do czytania.


- ____, zaczekaj! - usłyszałaś głos JungKook'a. 
Przyspieszyłaś kroku. Nie chciałaś go wiedzieć. Usprawiedliwiałaś jego zachowanie, puszczałaś każdy jego wybryk w niepamięć. Jednak nie pozwolisz traktować siebie w ten sposób.
- ____, proszę!
Miałaś go dość. Byłaś załamana. Nie miałaś najmniejszej ochoty z nim rozmawiać. Chłopak cały czas za Tobą biegł. Powoli zaczynałaś tracić siły, dlatego musiałaś zwolnić. Na swoje nieszczęście. Kookie bardzo szybko Cię dogonił i zatrzymał.
- ____, chcę porozmawiać - wydyszał.
- Ale za to ja nie chcę - powiedziałaś, wyrywając mu się. - Miałeś już dużo okazji, zmarnowałeś je.
- Proszę, wysłuchaj mnie - nalegał.
- Nie chcę - wyszeptałaś. - Kiedy ja byłam sama, nie interesowałeś się tym. Zawsze byłam przy Tobie, teraz Twoja kolej by nie mieć nikogo. 
- ____ - błagał.
- Już zapomniałeś? - zaśmiałaś się. - Przypomnieć Ci jaka byłam dla Ciebie ważna?

15 lutego 2015

Bangtan Boys (Taehyung) - Gdy Cię prześladuje



Do napisanie tego scenariusza przyczyniła się 
pewna książka, którą przeczytałam
całkiem niedawno.
Zapraszam do czytania.


Od małego wierzyłaś w magiczne istoty. Przeczytałaś masę baśni, mitów i opowiadań związanych z tymi stworzeniami. Kiedy tylko wychodziłaś na dwór, szukałaś choć najmniejszej oznaki ich istnienia.Twoi rodzice nie podzielali tej fascynacji. Zawsze, gdy zaczynałaś opowiadać o elfach czy goblinach, mama wychodziła z pokoju, a tata po raz setny musiał Ci tłumaczyć, że coś takiego nie może żyć na świecie. Nawet, kiedy byłaś starsza nie przestawałaś szukać. Wiedziałaś, że to wszytko istnieje. Musiało, skoro ktoś to opisał. Jednak każda bajka ma swoje złe strony, prawda? Wśród pięknych łąk i jezior kryło się zło. Trolle, gobliny i nieznośne krasnale zamieszkiwały w niektórych domach, a właściciele, wszystkie usłyszane dźwięki, zganiali na zwierzęta. Jako mała dziewczynka wierzyłaś także w potwory pod łóżkiem. Co noc miałaś zapaloną lampkę w obawie, że coś złapie Cię za nogę i wciągnie do swojego świata... Nie, nie byłaś wariatką. Po prostu miałaś swoje obawy i przypuszczenia. Nic nienormalnego. 


23 grudnia 2014

Christmas time is here, czyli SongYoo składa życzenia





*myśli co by tu powiedzieć, ponieważ nigdy nie składała życzeń*

Witajcie!
Pewnie jak zauważyłyście, lub nie, jutro mamy święta.
Z tej okazji chciałam Wam złożyć życzenia, które...
Są zwykłe.
Niestety, nie jestem typem osoby, która uwielbia składać życzenia,
jednak chciałabym abyście te święta zapamiętali do końca życia.
Życzę Wam dużo zdrowia wcale to się nie powtarza we wszystkich życzeniach,
szczęścia, mnóstwa prezentów, żeby spełniły się Wasze wszystkie marzenia.
Żebyście zawsze miały pieniądze na koncerty waszych ultimate, na k-popowe 
gadżety, plecaki, maski, skarpetki.
Żeby rodzice nie wyzywali Waszych biasów sama mam z tym problem
żeby babcia nie kradła Wam internetów, kiedy wyjdzie jakieś nowe MV.
Aigoo... Po prostu życzę Wam samych przyjemności czerpanych z tego czasu!
W Sylwestra też mi proszę z alkoholem nie przesadzić! 
Ech, no co ja mogę Wam jeszcze życzyć?
Wesołych Świąt kochani!


13 grudnia 2014

(INFINITE) Myungsoo - Gdy jest dla Ciebie niemiły


Ech, oglądam sobie teraz dramę She's So Lovable 
i stwierdziłam, że L jest cudowny! 
No popatrzcie na niego!
I D E A Ł.
Kookie, mianhe...
Także no...
Zapraszam do czytania.

Prawdziwa miłość to ta, która naprawdę boli i jest zupełnie bezinteresowna


1. Sarkastyczny 
2. Arogancki 
3. Zimny 
4. Nieczuły 
-____, znowu to robisz? - zapytała Cię Yoo, Twoja przyjaciółka. - Kolejny raz piszesz przymiotniki opisujące MyungSoo? 
Spojrzałaś na nią błagalnym wzrokiem i opadłaś głową na blat. 
-Jak tak dalej pójdzie, to pomyślę, że Ci się podoba - uśmiechnęła się lekko. 
Jęknęłaś żałośnie, odwracając twarz w drugą stronę. 
MyungSoo - bardzo sarkastyczne i aroganckie zwierzę. Jeśli już raz mu popadniesz to koniec. Nie obchodzi go dosłownie nic, ani nikt. Członek szkolnego zespołu - Infinite


6 grudnia 2014

B1A4 (CNU) - Gdy robicie razem zakupy


Uwielbiam go między innymi za włosy.
Uwielbiam jego włosy.
Czy kiedykolwiek przyglądaliście się jego włosom?
Są po prostu osom xD
Ale dość o włosach.
Zapraszam do czytania.

*music*

(naprawdę polecam)

04 grudnia 2014

- Mikołajki? - zapytał Sandeul. - Co to?

- Nie macie czegoś takiego?
- Mamy tylko jedno święto związane z grubym - oznajmił CNU, oglądając zdjęcia na swoim telefonie.
- Nie obrażaj św. Mikołaja - oburzył się Gongchan. - Bo nie dostaniesz prezentu!
- Ale Channie Mikołaj nie... - zaczęłaś, ale na skończenie zdania nie pozwoliła Ci ręka lidera.
- Nieważne - oznajmił Jinyoung. 
Odepchnęłaś jego rękę z posępną miną. Maknae miał już 21 lat, a nadal wierzył w św. Mikołaja... Dziecinny, ale za to jaki kochany!
- Na czym to polega? - wtrącił się Baro. - Te Mikołajki.
- Małe Mikołaje dają nam skromne prezenty - wytłumaczyłaś. - To święto jest szóstego grudnia.


3 grudnia 2014

GOT7 (Mark) - Gdy przyjeżdżają do Twojej szkoły


Dam dam daaaam!
Przyszedł czas na Marka,  a ja kompletnie nie wiedziałam,
co napisać. Na początku miałam pomysł, żeby wykorzystać w scenariuszu
jego sztuki walki, ale ostatecznie poszło to w taką stronę,
że wyobraziłam sobie, jakby to było, gdyby całe GOT7,
z Markiem na czele, zawitało do mojej szkoły, dlatego...
Zapraszam do czytania.


-____, skończ już! - jęknęła Twoja przyjaciółka. - Ile można?
- Przecież to nowa piosenka - oburzyłaś się. - Muszę jej posłuchać!
- Nawet w szkole zwracasz całą uwagę na tych swoich Chińczyków - powiedziała, przeglądając podręcznik.
- To są Koreańczycy - wysyczałaś przez zęby.
- Nie ważne - wtrącił się _ _ _ _ - kolega z klasy. - I tak są żółci.
- Są bladzi - oznajmiłaś. - Nie żółci.
- Poza tym - ciągnął dalej. - I tak nie rozumiesz co oni mówią.
- Rozumiem - burknęłaś. 
- Ta jasne - prychnął chłopak. 
Chciałaś mi jeszcze coś powiedzieć, jednak przerwał Ci dzwonek. 
Twoi znajomi nigdy w Ciebie nie wierzyli. Obrażali wszystkie zespoły, nie wiedząc nawet, jak ciężko muszą pracować na swoją pozycję. Denerwowało Cię to, ale co mogłaś zrobić?

13 listopada 2014

Bangtan Boys - Gdy jesteś chora


Ech, miał być Mark, a są Bangtanki.
Przepraszam za to ._.
Taki krótki i nijaki, ale chciałam coś wstawić,
bo na Marka będziecie musiały jeszcze trochę poczekać.


- Nuudzi mi się - jęczał Taehyung. - Zróbmy coś!
- Zdejmij ubrania i ich pilnuj - burknęłaś.
Bolała Cię głowa, a on od ponad godziny gadał o tym samym. Myślałaś, że zaraz wybuchniesz i coś mu zrobisz.
- Chcesz, żebym się rozebrał? - zapytał zdziwiony Tae.
- Chcę, żebyś przestał jęczeć - powiedziałaś.
- On dopiero może zacząć jęczeć - oznajmił z uśmiechcem Yoongi.
- Opanuj się - skarcił go lider. - ____ tu jest.
- I siedzi obok Ciebie - warknęłaś zła.
Nie lubiłaś, kiedy mówili o tobie w trzeciej osobie. 
- ____? - zagadnął Cię maknae. - Wszystko w porządku?
- Umieram - wydusiłaś przez zęby.
- To już wiemy - Jin spojrzał w Twoją stronę. - Powiesz nam coś, czego nie jesteśmy świadomi?