Dam dam daaaam!
Przyszedł czas na Marka, a ja kompletnie nie wiedziałam,
jego sztuki walki, ale ostatecznie poszło to w taką stronę,
że wyobraziłam sobie, jakby to było, gdyby całe GOT7,
z Markiem na czele, zawitało do mojej szkoły, dlatego...
Zapraszam do czytania.
-____, skończ już! - jęknęła Twoja przyjaciółka. - Ile można?
- Przecież to nowa piosenka - oburzyłaś się. - Muszę jej posłuchać!
- Nawet w szkole zwracasz całą uwagę na tych swoich Chińczyków - powiedziała, przeglądając podręcznik.
- To są Koreańczycy - wysyczałaś przez zęby.
- Nie ważne - wtrącił się _ _ _ _ - kolega z klasy. - I tak są żółci.
- Są bladzi - oznajmiłaś. - Nie żółci.
- Poza tym - ciągnął dalej. - I tak nie rozumiesz co oni mówią.
- Rozumiem - burknęłaś.
- Ta jasne - prychnął chłopak.
Chciałaś mi jeszcze coś powiedzieć, jednak przerwał Ci dzwonek.
Twoi znajomi nigdy w Ciebie nie wierzyli. Obrażali wszystkie zespoły, nie wiedząc nawet, jak ciężko muszą pracować na swoją pozycję. Denerwowało Cię to, ale co mogłaś zrobić?
